Podczas improwizacji na bawu pojawił się obraz ciepłego deszczu nad złotą rzeką. Nad wodą zwisała wierzba, a w jej pniu znajdowała się dziupla. Wewnątrz niej dwie małe żabki patrzyły na deszcz spadający na wodę. Bawu bardzo dobrze uniosło ten pejzaż. Jego brzmienie miało dziś coś prostego, glinianego i bliskiego oddechowi. W pierwszej części frazy były bardziej ziemiste i ciepłodeszczowe. W drugiej muzyka rozjaśniła się, stała się bardziej złota i swobodna, a krótkie westchnienia melodii przypominały żabki skaczące po powierzchni wody. Obie improwizacje powstały bez wcześniej zapisanej formy. Rozwijały się swobodnie, z naturalnym rubatem, oddechem i płynnym przechodzeniem od ochrowej, ziemistej głębi ku bardziej świetlistej radości. To muzyka o cieple, bliskości, deszczu i odradzającym się życiu. O złotej rzece, wierzbie, dwóch żabkach i ziemi, która pod wiosennym deszczem staje się miękka, żyzna i pełna nowego początku.
Muzyka: neoLúthien / Słonecznooka i Jacek Tabisz
Instrument: Aerophone Brisa – bawu
Forma: dwie improwizacje
#Bawu #Improvisation #Aerophone #NeoLuthien #JacekTabisz #AmbientMusic #ExperimentalMusic #NewMusic
