O mnie

Bezkres

Wszystkie rzeczy płoną, choć nie widać ognia.

Przestrzeń świeci jasno, swymi językami

Ogarnia nicości. Jeśli jest w niej droga

Szybko się przemienia, gaśnie jej splotami.

Bezkres to nie przestrzeń, choć z jej obłokami

Płyną galaktyki. Bezkres to budowla

Dla której przestrzenie są cegieł kręgami,

Wsparciem wielkich murów w których czas się chowa.

Lecz który wśród czasów? Bezkres lśni czasami

Które biegną różnie. Czasy są jak słowa,

A my znamy jedno z bezkresu księgarni.

Wszystkie rzeczy płoną, choć nie widać ognia.

Może jest nim bezkres, który wciąż się pali

I nie może spłonąć? Cóż, to tylko obraz…

17 grudnia 2025

Wrocław

Może zainteresuje Cię również...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

cztery × 5 =