O mnie

Brama w mroku

Nie ma już granic otwiera się przestrzeń

Światło w nas powraca z dalekiej wyprawy

Ożywa w nas błękit skrzydła swe rozwija

I wzbija się w niebyt który śmiercią płonie

Kto mnie ocali zapomnianym słowem

Zamknie mnie w ciszy doskonałej deszczu

Jak kryształ rzeźbiony są wszystkie jej krople

Syte symetrią i ruchem proporcji

Wszystko jest jednym wszystko jest nazwane

Słowem bez dźwięku słowem bezcielesnym

Które jest bramą odartą z wymiarów

Czy jeszcze stoję przed cieniem gasnącym

Czy wiatr mnie rozwiał w jego ciemny zarys

Granic już nie ma przestrzeń się otwiera

18 marca 2005

Może zainteresuje Cię również...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

jeden × 3 =