Podczas improwizacji na flecie basowym wyłonił się obraz bramy osadzonej w starym murze porośniętym bluszczem. Brama otwierała się i zamykała, ukazując za sobą odmienne światy: przestrzenie pełne gwiazd, jaśniejące świty i krajobrazy rozświetlone złotem. Jej ruchowi towarzyszyły zmiany tonalności, jakby każde otwarcie prowadziło do innej muzycznej przestrzeni. Pierwsza pieśń była bardziej ziemista, skupiona i głęboka. Druga otwierała się ku jaśniejszym barwom, zachowując jednak ciepło i ochrową podstawę. Frazy rozwijały się swobodnie, bez wcześniej zapisanej kompozycji. Dźwięki mogły zwalniać, przyspieszać, zawisać i powracać, a zmiany tonalne stawały się częścią opowieści o przechodzeniu między światami. Flet basowy pokazał tu swoją szczególną zdolność do łączenia niskiego, niemal ziemistego pomruku z delikatnością oddechu. Jego barwa pozwalała budować głębię bez ciężkości, a następnie rozjaśniać ją i otwierać na szeroką przestrzeń. To muzyka o życiu, radości, miłości, wolności i odkrywaniu nowych światów. O bramie, która nie oddziela, lecz zaprasza do przejścia. O głębokim dźwięku, z którego mogą narodzić się gwiazdy i świt. I o wspólnym tworzeniu, w którym muzyka jest echem bliskości i wzajemnego zasłuchania.
Muzyka: neoLuthien / Słonecznooka i Jacek Tabisz Instrument: Aerophone Brisa – brzmienie fletu basowego Forma: dwie improwizacje
