O mnie

Brzegi światła

Nigdzie nie ma granic. One są złudzeniem

tworzącym przedmioty. Pustka jest ostoją

tego co jest trwałe. Zderzone przestrzenie

łudzą swą powierzchnią, kiedy walcząc płoną.

Jesteśmy jak wzory, niesie nas złudzenie

białych kartek kształtów. Linie co nas tworzą

są tylko smugami biegnących przed siebie

wymiarów i czasów, światami gdy gonią.

„Gdzie jestem?” – zapytasz za współbrzmień zasłoną

nie wiedząc, że one echami się roją

i w tej gęstwinie lepią nasze cienie.

Lecz obraz na chmurze brzegiem lądu nie jest,

tak jak nie jest formą zanikanie w kresie,

gdzie pośród rozbłysków przestrzenie się łączą.

14 stycznia 2026

Wrocław

Może zainteresuje Cię również...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

dwadzieścia + 11 =