O mnie

Burza nad Oceanem Indyjskim

Wszystkie formy wody wokół rozedrgane

szarą smugą cieni Lankę otaczają.

Strony świata nikną w sile potarganej

spadających kropli i mgieł ponad falą.

Słodkie oraz słone łączy się ze sobą,

smak wybrzeży zgubił swoją oczywistość,

wiatr podnosi chmury, bawi się zasłoną,

Która jest tu zawsze, lecz nigdy tak blisko.

Pod drzewami błysków widzę już wyraźnie

ciemne mury wyspy, zgubę wielu statków,

obręcz trzymającą ludy w dolin prawie.

Czemu jest tak piękny powrót oceanu

w jego dal szumiącą? To się dzieje stale,

ten burzliwy bezruch nie odmienia stanu.

4 marca 2011

Colombo

Może zainteresuje Cię również...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

dziewiętnaście − osiem =