O mnie

Czas przenikający

Czas nas wciąż przenika. Stając się istnieniem

na jego powierzchni jesteśmy ofiarą,

tym co w chwilach płonie, co wraz z nagim cieniem

mieni się popiołem  i ognistą falą.

Wyrzucone w nicość, w przemianę materii

płyną nasze myśli nad okręgiem żaru,

twórczym paleniskiem, które bezkres dzieli

na odmian tysiące barwy i ciężaru.

Dokąd iść w obłokach? Ziemi strzępy mgliste

rwą się, odpływają, a my razem z nimi

będąc skał odmianą, która w piaskach żyje.

Może nawet nie ma, tego co chronimy?

Czy świadomość zdarzeń  nie jest zbiorem zwidzeń,

różnych mechanizmów terkoczących w ciszy?

19 lutego 2012

Wrocław

Może zainteresuje Cię również...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

cztery × trzy =