O mnie

Dotyk przestrzeni

To jest tylko cisza. Wciąż siła przestrzeni

zdobywa brzeg wiatru. Przekształcenia czasu

stają się skałami i falami ziemi,

której wolny przypływ tworzy żagle piasku.

Sylwetki w pejzażach płyną z nurtem śladów,

z horyzontem dolin, pośród szarych cieni.

Kto je teraz nazwie, gdy wśród burzy blasków

toną w tłustych czerniach, w dawnych echach gwiezdnych?

Przestrzeń kule planet toczy i odlewa,

w swe zagięte kręgi ich ruch ciągle scala,

ruch zamienia w bezruch, podróż w trwałość miejsca.

Mgła nie może opaść, wszędzie srebrne światła

budują swe drogi. Ich linie są teraz

trwalsze od ciemności, która w tło opada.

17 marca 2014

Wrocław

Może zainteresuje Cię również...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

dwanaście + dwanaście =