Niczego nie widzę. Moje oczy związane są opaską. Kim jesteś i dokąd mnie wiedziesz w ciemności? Milczysz… Choćbym pytała przez wieczność, nigdy nie odpowiesz. Idziemy już tak wieki, ery płyną wokół nas jak ptaki. Choć nie mogę użyć oczu, widzę je zmienne, bezgraniczne i odchodzące. W moim mroku nauczyłam się mowy przemian i stałam się widzącą…
Więc i ja mogę już przemówić. Moje usta były jak twoje oczy, były skazane na milczenie aż do tej chwili, gdy znów spojrzałaś…
Byłeś zatem moim sługą?
Byłem twoim niewolnikiem.
Ja zaś myślałam, że jesteś moim panem. Przez długie lata nie czułam nic prócz uścisku twoich potężnych ramion prowadzących mnie w ciemność.
Teraz już wiesz, że ta ciemność jest światłem, tak jak światło było ciemnością. Twoja dawna wiedza nie była niczym innym, jak tylko przeszkodą dla myśli.
Teraz zaś ją wreszcie posiadłam, choć nigdy jej nie pragnęłam.
Czy rzeczywiście?
Tak ciężko mi sobie przypomnieć dawne dni. Może rzeczywiście istniałam dla tej właśnie chwili… Teraz gdy mogę spojrzeć za siebie, tak właśnie mi się zdaje… A może ty wiesz o mnie więcej? Czemu stałeś się moim sługą…?
Wydaje mi się, że ty możesz na to odpowiedzieć…
Nie mogę zdjąć opaski, tyle lat minęło, że zrosła się ze mną w jedno ciało. A może już dawno rozwiał mnie wiatr i zostało tylko to uczucie na twarzy i niemożność otwarcia oczu. Lecz cóż to…? Widzę twoją postać. Myślałem, że jesteś straszny jak bestia losu, tymczasem widzę przed sobą pięknego młodzieńca. Jesteś jak słońce, ale nie palisz. Tym bardziej nie wiem dlaczego tak długo mi służyłeś, budząc zresztą moją nienawiść…
Ale teraz już jej nie czujesz?
Nie, przeszła natychmiast… Takie to dziwne i takie naturalne zarazem. Nie tylko oczy ale i uczucia zmieniły się we mnie. Czuję, że jestem ci winna wdzięczność równie mocno, jak przedtem czułam żądzę zemsty…
I to się zmieni, i to jest niepotrzebne…
Ale dlaczego mi służyłeś? Odpowiedz proszę, gdyż wciąż nic nie wiem…
Szliśmy jedynie tą samą drogą. Nasze spotkanie to przypadek. Zdarzenie tak czystej natury, że staje się koniecznością…
Tak… Teraz, gdy cię słucham wszystko pojmuję…
Gdybyś chwilę zaczekała, sama znalazłabyś odpowiedź.
Co zatem dalej zrobimy?
Widzisz już dobrze, zatem ty prowadź…
Nie znam tych okolic, może ty masz lepszą o nich wiedzę?