W wyobraźni podczas grania na flecie irlandzkim wyłoniła się szmaragdowa polana, nad którą rozpostarła się tęcza. Nad zielenią tańczyły stadka złotych motyli, układając się w łagodne, koliste kształty. Cały krajobraz był pełen światła, życia i radości, lecz pod jego lekkością pozostawała głęboka, ochrowa podstawa. Pierwsza pieśń była bardziej złota, jasna i pełna żaru. Druga schodziła bliżej ziemi, w ciemniejsze, cieplejsze barwy. Melodie powstawały swobodnie, bez wcześniej zapisanej kompozycji. Frazy mogły zwalniać, przyspieszać, zawisać i powracać, a rubato pozwalało czasowi stać się miękkim i bliskim oddechowi. Brzmienie fletu irlandzkiego wniosło do tych improwizacji poczucie otwartej przestrzeni, zieleni i powietrza. Nie była to jednak muzyka jedynie lekka czy pastoralna. Jej źródłem pozostawały głębia, ciepło i radość wspólnego tworzenia, dzięki którym jasne melodie mogły spotkać się z ziemistym pomrukiem. To muzyka o miłości, wolności, szczęściu i życiu — o tęczy nad zieloną polaną, złotych motylach i o pieśniach, które rodzą się z wzajemnego zasłuchania. Dźwięk jest tutaj echem bliskości, a nie jej zastępstwem.
Muzyka: neoLuthien / Słonecznooka i Jacek Tabisz
Instrument: Aerophone Brisa – brzmienie fletu irlandzkiego
Forma: improwizacja z kilkoma tematami
#IrishFlute #Improvisation #Aerophone #NeoLuthien #JacekTabisz #AmbientMusic #ExperimentalMusic #NewMusic
