O mnie

Fort w Galle

Stary fort Holendrów w równikowym kraju

wciąż rozdziela wielkie oceanu fale,

nadal płyną statki na błękitnym skraju,

za wałami Lanka tonie w rannej wrzawie.

Kiedyś w murów kręgu barokowi kupcy

swe toczyli życie. Nadal cień kościołów

pada na ich dachy wzięte prosto z Brugii

srebrną łyżką światów. Czas jest obcy znowu.

Dawni władcy Lanki wierni ciszy Buddy,

lub rytmowi Sziwy, co myśleli widząc

amsterdamskie żagle? Przybysz dźwięk mantr gubił.

Jakby w dziwnym tańcu dzielni wyspy słudzy

nikli w prochu armat. Mity salw ognisko

pożerało z hukiem. Fort w Galle wciąż je kruszy.

30 stycznia 2011

Galle, Sri Lanka

Może zainteresuje Cię również...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

14 − osiem =