O mnie

Noc na Lance

Noc. Śpiewają cykady. Cisza Lanki jest blisko.

Cień swe kręgi zatacza, słychać dzwonki tańczącej.

To tu Sita płakała otoczona snów wyspą,

wśród bogactwa ogrodów wojny chciała niszczącej.

,,,

„Do mnie przybądź mój Ramo!” – z gąszczu drzew wciąż wołała,

a kraina ze złota w ramach słowa zamknęła,

jak powietrznych mgieł bramy, jak chmur wał co narasta

by doliny dnem płynąć i pęd gubić przy brzegach.

Z jej krzyku wstał żar płodny, zwiększył ciemność istnienia

aż do ogni zgaśnięcia w miastach, rzekach, korzeniach,

aż do pustki zabrzmienia tam gdzie strunę świt zasiał.

Więc tu dźwiękom posłuszni płyną w szarych przestrzeniach,

jak w statkach burz, najeźdźcy. Sita oczy otwiera

i widać w nich bogactwo Lanki o ciepłych piaskach.

28 stycznia 2011

Colombo

Może zainteresuje Cię również...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

7 − cztery =