Ta improwizacja jest pierwszym spokojnym spotkaniem z nowym fletem w jego własnym, fletowym brzmieniu. Nie chodzi tu jeszcze o wirtuozerię ani pełne wykorzystanie możliwości instrumentu, lecz o uważne słuchanie jego głosu: barwy, oddechu, delikatnych przejść i miejsc, w których dźwięk zaczyna świecić najnaturalniej. Muzyka opiera się na trzech prostych motywach, które rozwijają się jak pytanie, odpowiedź i pierwsze porozumienie. Dzięki temu całość ma charakter łagodnej rozmowy — cichej, ale nie płytkiej. W kolejnych frazach pojawia się coraz więcej pewności, a początkowa ostrożność stopniowo zmienia się w subtelną, tajemniczą melodię. „Nowy flet w świetle” to utwór o poznawaniu instrumentu bez pośpiechu. O chwili, gdy nowe brzmienie nie musi od razu udowadniać swojej siły, bo jego piękno objawia się w prostocie, skupieniu i delikatnym blasku. To muzyka spokojna, miękka, chwilami niemal senna, ale niosąca pod powierzchnią wyraźną głębię i obietnicę dalszej drogi.
Nowy flet w świetle
