O mnie

Obrazy

Brzegi światła rosną. Świt brzmi złotą struną

na dolinach nieba. Grającą jest ciemność,

która płonie ciągle rozpędzoną pustką.

Złote kręgi płyną umykając cieniom.

Cisza jest melodią, którą szybko kreślą

napięte granice. Gwiazda z pyłu chmurą

wiruje zbyt szybko. Jedność wrasta w wielość,

wymusza obiekty, które kiedyś runą.

„Chcę uciec od burzy!” – zawołasz przez brzmienia

ociężałych planet, lecz twój głos na próżno

będzie chciał dogonić słoneczny krąg lśnienia.

Możesz tylko patrzeć, kraść odległym cudom

wielobarwne echa. Nie nadasz znaczenia

bez swoich sąsiadów myślom, gestom, próbom…

24 lutego 2026

Wrocław

Może zainteresuje Cię również...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

1 × 4 =