O mnie

Oczy

Nikt nie spojrzy dalej ponad to, co oczy

widzą, otwierają za zamknięciem powiek

tworząc kruche światy, w których krew się toczy

i tworzy dzień złudny z organizmu słońcem.

Bardziej niż huragan będzie dla nich oddech,

krok przekroczy ziemię, ślad zakryje skały,

linia horyzontu ustąpi pozornie

niecierpliwych źrenic tarczom ciemnoszarym.

Jeśli ktoś tu idzie, zmierza w swe obrazy,

jeśli szuka drogi, nazwał już ją dawniej

i chce sennym łukiem ogrodzić obszary.

Rzeczywistość dzika, niepoznana wcale

lśni jak rama z kwiatów, wzrasta w ogród barwny,

lecz jest za spojrzeniami, ślepców gości stale.

10 listopada 2011

Wrocław

Może zainteresuje Cię również...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

3 × trzy =