O mnie

Ogród zniszczenia

….

Zawładnęła mną cisza kto zliczy jej kroki

Które stawia na drogach wiążąc je z ich czasem

Jak płonąca struna w ramach horyzontów

Drży światów harmonią ich formami włada

Wiatr w jej sieciach płynie opętany losem

Jego oczy z burzy polują wśród mroku

Gniew się zbiera w krople i opada deszczem

Z mocy przemian skały stają się przejrzyste

Gdy na nie spojrzę odkrywam że mnie nie ma

Światło już nie drąży we mnie swoich znaków

Lecz płynie spokojnie od pułapek wolne

Zanurzona w celu strzała kwitnie nagle

Na suchej pustyni narasta szum lasów

Zniszczenie swój ogród przyozdabia wiosną

27 grudnia 2006

Może zainteresuje Cię również...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

12 − 11 =