O mnie

Ogrody słońca

Kwiaty lekko kwitną po tak cichej zimie,

świat staje się żywy, błękit swoje mosty

przerzuca nad czasem. Przestrzeń jest już bliżej,

można dotknąć taflę życia ciepłej wody.

Sny nikną bezdomnie. Rzeczywistość płynie

w myślach i przed nami.  Nie ma już zasłony,

która chłodnym wiatrem biegła w białym pyle.

Biel to teraz płatki, bieg to taniec pszczoły.

„Świat jest przecież ciągle!” – powiesz w trawy wirze. –

„Nie myśl, że rytm roku zmienia całe lądy,

pod nami są skały, te same co w zimie.”

„A nad nami kosmos niezmiennie ogromny.”

– dorzucę te słowa. – „Jednak pustka żyje,

pączkuje kwantami tak jak ogród wiosny.”

5 kwietnia 2026

Wrocław

Może zainteresuje Cię również...

Wyspa

Czytaj dalej

Kto

Czytaj dalej

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

siedemnaście + szesnaście =