O mnie

Pieczęć Słońca

Poprzez dotyk ciszy Słońce lśni w swych kształtach,

ono mówi liściem, miasta budowniczym,

drogą pełną śladów, tym, co znaki stawia,

patrząc świtu cieniem, podróż swoją czyni…

To nie chmury barwy nieba przemieniają,

lecz ci, co z nich zeszli, aby popiół Ziemi

ująć w ręce, w skrzydła, w pogoń miłą zmianom,

której rytm oddycha mieniąc się w przestrzeni.

Ogień spalił skały, dymem my jesteśmy,

dziećmi jasnej fali nazwał nas poranek,

ciągły promień ciepła trzyma nas w swej bieli.

,,,

Gdyby ciągły wybuch zanikł, lub spadł gradem,

nic by nie zostało z naszych istnień pieśni

i nikt by nie płakał widząc dnia przemianę.

26 czerwca 2009

Jacek Tabisz

Może zainteresuje Cię również...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

trzy × dwa =