O mnie

Płynące sny

Obrazy są zmienne. Połączy je fala

przebudzenia w słońcu. I dopiero wtedy

z nocnych snów wędrówki opowieść się zradza

barwniejsza niż półmrok, nieruchomość cieni.

Czy ma to znaczenie? Umysł wstaje z bieli

i form nie znajduje, więc ze strzępów stwarza

na moment swe światy. Pamięć nicość dzieli

na linie staranne, bawi się w malarza.

Krople się rozbiegły. Chwila nie jest deszczem,

który płodzi z ziemi rytm na brzegu świata.

To tylko me oczy otwarły się wreszcie.

Okna znów otwarte chwytają dźwięk miasta,

gęste życie wpływa wraz z ulicznym wrzeniem,

drogi już czekają na bieg do poranka.

12 stycznia 2014

Wrocław

Może zainteresuje Cię również...

Naczynia

Czytaj dalej

Arete

Czytaj dalej

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

jeden × 4 =