O mnie

Refleksje

Okładka Refleksje

Jako podróżnik nie lubię spędzać czasu bezczynnie. Podróż jest dla mnie ciągłym odkrywaniem. Staram się być zatem dość zachłannym podróżnikiem, choć nie szukam doznań ekstremalnych. Moje pasje to sztuka, kultura, przyroda, filozofia… Lubię je odnajdować w nieznanych miejscach, co czasem wymaga spokojnej refleksji. Jednym z głównych nurtów w moich refleksjach jest cykl “Najnudniejsze miejsce”, przekorny i prowadzący do zaskakującego wniosku.

  • ,

    Najnudniejsze miejsce w Bangkoku

    Nie jedźcie do Bangkoku po orientalny Disneyland. Jeszcze zobaczycie prawdziwe miasto Nie jedźcie do Bangkoku po egzotykę. A właściwie pojedźcie. Kto będąc w Tajlandii nie pojedzie do Bangkoku? Tylko nie liczcie na to, że miasto

    Czytaj dalej

  • ,

    Najnudniejsze miejsce w Pekinie

    Przewodnik dla tych, którzy nie chcą zobaczyć tylko cesarzy, czerwonych murów i nowoczesnej potęgi Nie jedźcie do Pekinu po Chiny. To byłoby stanowczo zbyt łatwe. Nie jedźcie tam po Wielki Mur, Zakazane Miasto, plac Tian’anmen,

    Czytaj dalej

  • ,

    Najnudniejsze miejsce w Stambule

    Przewodnik dla tych, którzy już wszystko widzieli, ale może jeszcze nie usłyszeli miasta Nie jedźcie do Stambułu po „Wschód”. To byłoby zbyt łatwe, zbyt turystyczne i w gruncie rzeczy zbyt nudne. Nie jedźcie po lampiony,

    Czytaj dalej

  • ,

    Najnudniejsze miejsce w Montrealu

    Nie jedźcie do Montrealu tylko po to, żeby powiedzieć, że byliście w „europejskim” mieście Ameryki Północnej. To byłoby zbyt łatwe. Oczywiście Montreal sam czasem podsuwa tę pułapkę. Stare Miasto, bruk, port, fasady z kamienia, kawiarnie,

    Czytaj dalej

  • ,

    Najnudniejsze miejsce w Delhi

    Przewodnik dla tych, którzy już wszystko widzieli, ale może jeszcze nie wiedzą, w ilu miastach naraz stoją Nie porzucajcie Delhi. Oczywiście wielu z was porzuci. Przylecicie, wyjdziecie z lotniska, poczujecie pył, hałas, wielkość, nierówność, upał

    Czytaj dalej