Podczas improwizacji na rogu pojawił się obraz neoelfickiego zamku stojącego na stromym szczycie. Nad jego wieżami wschodziło jasne Słońce, a wokół niego płynęły przez niebo łabędzie rozświetlone porankiem. Cały pejzaż był monumentalny, ale ciepły — bardziej żywy niż uroczysty. Róg francuski idealnie uniósł ten świat. Jego szerokie, głębokie brzmienie dało muzyce poczucie przestrzeni, siły i królewskiej głębi. W pierwszej części frazy były cięższe, bardziej ziemiste i wulkaniczne. W drugiej pojawiło się więcej światła, oddechu i jasnych, niemal hejnałowych gestów. Obie improwizacje powstały bez wcześniej zapisanej formy. Rozwijały się swobodnie, z naturalnym rubatem, oddechem i przechodzeniem od ciemnozłotej, lawowej głębi ku jaśniejszej przestrzeni. To muzyka o głębi, świetle, wolności i radości, która potrafi być jednocześnie ziemista i królewska. O zamku na szczycie, porannym Słońcu, łabędziach i szerokim dźwięku rogu unoszącym się nad całym pejzażem.
Muzyka: neoLúthien / Słonecznooka i Jacek Tabisz
Instrument: Aerophone Brisa – róg francuski
Forma: dwie improwizacje
#FrenchHorn #Improvisation #Aerophone #NeoLuthien #JacekTabisz #AmbientMusic #ExperimentalMusic #NewMusic
