Ta improwizacja wraca do brzmienia rożka angielskiego, tym razem w bardziej ziemistym i ochrowym nastroju. Muzyka zaczyna się od ciepłej, głębokiej barwy, jakby dźwięk wyrastał spod powierzchni ziemi i powoli unosił się ku światłu. Początkowe frazy są skupione, gęste i miękkie. Rożek prowadzi melodię z dużą czułością, bez pośpiechu, z poczuciem wewnętrznego ciepła. W tej barwie jest coś ziemistego, ale nie ciężkiego — raczej spokojna siła, głęboki oddech i ochrowe światło rozchodzące się coraz szerzej. Z czasem utwór nabiera niespodziewanej lekkości. Melodia staje się bardziej swobodna, ruchliwa i uśmiechnięta, jakby z samej głębi wyłoniła się młoda radość. Ciepła, ochrowa barwa rożka nie znika, lecz zaczyna tańczyć: jaśnieje, nabiera wolności i prowadzi muzykę ku coraz bardziej złotej przestrzeni. „Rożek głębokiej ochry” to utwór o świetle ukrytym w ziemi. O melodii, która rodzi się z ciepłej głębi, a potem odnajduje lekkość, radość i swobodę. To muzyka ochrowa, żywa i pełna spokojnego blasku.
Rożek głębokiej ochry
