O mnie

Słowik

Jak błysk światła jak iskra odchodzącej burzy

Jak dłuto melodii które rzeźbi przestrzeń

Stygnącą po wojnie przepełnionych obłoków

Jest ten mały słowik o skrzydłach tkanych z tęczy

Matce ziem spokojnych jak dziecko posłuszny

Staje się dziś przejrzysty dla jej jasnych dźwięków

Odnajdując harmonie dla słońca i skały

Leci w nich wysoko na gałęzi wciąż stojąc

Pozdrawiam drzewo które swoim kształtem myśli

I wiatr który z drobin wciąż nowe światy zradza

I barwą świtu znaczy moje lotne pióra

Sławię miejsce w którym liście płoną światłem

Stając się przyczyną walki i pokoju

Kwiaty łąk karmią motyle ich głód syci ptaki

19 stycznia 2007 

Może zainteresuje Cię również...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

dwanaście − trzy =