Ta improwizacja powstała z brzmienia fletu altowego odnalezionego w elektronicznym instrumencie Roland Aerophone Brisa. Jego niski, aksamitny głos łączy w sobie srebrzystą lekkość powietrza z ciepłem ziemi, tworząc muzykę subtelną, a zarazem głęboko zakorzenioną. Początkowo flet prowadzi spokojne, długie frazy. Każdy dźwięk rozwija się uważnie, jakby szukał własnego miejsca w rozległej przestrzeni ciszy. Stopniowo melodia nabiera większej zręczności: staje się bardziej ruchliwa, giętka i zwinna, zachowując jednak miękkość oraz ciepłą, matową barwę. W głębi utworu srebrne linie spotykają się z ochrowym pulsem. Muzyka coraz wyraźniej łączy powietrze z ziemią, lekkość z ciężarem, delikatność z siłą. Z tego spotkania rodzi się dzika, złota pieśń wolności — spontaniczna, chwilami atonalna, pełna radości i wewnętrznego światła. W kulminacyjnej części krajobraz dźwiękowy otwiera się i nabiera wielu barw. Świat zdaje się jaśnieć, śmiać i poruszać razem z muzyką. Flet nie opisuje już tylko przestrzeni wokół siebie — sam staje się częścią tańczącego, żywego pejzażu. „Srebrnoziemisty taniec fletu” to improwizacja o uważności, która przemienia się w swobodę. O dźwięku uczącym się ruchu i o radości, dzięki której srebro powietrza może połączyć się z ciemnym złotem ziemi.
Srebrnoziemisty taniec fletu
