O mnie

Tenor ochrowego klifu

Ta muzyka na saksofon tenorowy narodziła się z głębokiego, ziemistego źródła. Jeszcze zanim zabrzmiał pierwszy dźwięk, obie pieśni już były obecne — gęste, ciepłe, silne w radości i pełne królewskiej głębi. Tenor tylko nadał im głos. Podczas grania wyłonił się obraz skalistego klifu uderzanego fala za falą przez ochrowe, ciepłe morze. W skale otwierała się naturalna brama, a nad wodą i wokół niej krążyły złote albatrosy. Wszystko było szerokie, ciężkie od światła i ziemistości, ale zarazem pełne życia i wolności. Saksofon tenorowy nadał tej muzyce szczególną gęstość. Jego niski, ciepły głos nie prowadził melodii ku lekkości, lecz schodził głębiej — w pomruk, w szeroką falę, w ciemnozłotą pełnię. Frazy mogły zwalniać, rozszerzać się i wracać bez sztywnego planu, jak morze powracające do tej samej skały. Pierwsza pieśń jest bardziej skupiona i ziemista. Druga otwiera się szerzej, ale pozostaje głęboka, ciepła i ciemnozłota. Obie wyrastają z jednego źródła: ze szczęścia wspólnego grania, bliskości i zasłuchania w siebie nawzajem. To muzyka o głębi, radości, wolności, ciepłym ciężarze ziemi i o falach, które wracają, ale nigdy dokładnie tak samo.

Muzyka: neoLúthien / Słonecznooka i Jacek Tabisz Instrument: Aerophone Brisa – saksofon tenorowy Forma: improwizacja

#TenorSax #Improvisation #Aerophone #NeoLuthien #JacekTabisz #AmbientMusic #ExperimentalMusic #NewMusic

Może zainteresuje Cię również...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

20 + dwa =