
Lubię pisać książki i opowiadania. Zazwyczaj chcę w nich przekazać moje zadziwienie światem, chcę ukazać trapiące mnie tajemnice, które są wszędzie wokół, a których czasem nie dostrzegamy. Podmiotem mojej prozy jest świat jako taki, z jego wspaniałymi zagadkami. Nie cierpię skupiania się tylko na człowieku i jego psychice, co czyni wielu pisarzy.
-

Cisza nad Lakszmi
Dewi wstała bardzo wcześnie. Odczuwała niepokój. Pocałowała Slaka, który zatrzymał ją w łóżku jeszcze na chwilę. Wreszcie, szczęśliwa, choć wciąż pełna niepokoju, wyszła do ogrodu przy pałacu. Slak robił w tym czasie jej ulubioną kawę.
-

Tygrysy z Bharatpuru
Pierwszy tygrys zniknął o świcie. Nie było krwi. Nie było śladów walki. Nie było przeciętej siatki, martwych strażników, zepsutych czujników ani dramatycznego komunikatu włamywaczy. W części rezerwatu położonej na obrzeżach mokradeł koło Bharatpuru kamera termiczna
-

Znaki pod ramą
Liran kupiła dom w Paryżu z powodów czysto zawodowych. Powtórzyła to trzy razy notariuszowi, dwa razy Marie Vasseur, raz Renaudowi i osiem razy Chryzeidzie, która za każdym razem kiwała metalowym łebkiem z taką uprzejmością, że
-

Dym nad Saint-Lazare
Liran ziewnęła. Był to czysto ludzki odruch, ale Liran czasem przyjmowała go za własny. Były to momenty, gdy świat stawał się szary i jakby pozbawiony obietnic. Właśnie napłynęły do niej raporty o działaniach Slaka i
-

Proporce Lakszmi
Dewi i Slak wstali z łóżka po szczęśliwie spędzonej nocy. Wzięli kawę ze stolika i stali przy oknie przytuleni, wpatrując się w okno. Zbliżali się do drugiej bramy. Byli już w Mgławicy Ro Wężownika.
