O mnie

Zaratustra

Kto ze światła wszystkich dni w światło się budzi

Kto jest płomieniem który trwa w lampach mroku

I sam siebie trawi w błękitnych korzeniach

Które niebo znaczą tym bezkresnym lądem

Zgubiłem się w salach wschodzącego słońca

Objęły mnie echa rozedrganych kształtów

Nie mogłem przejść przez gęste lasy istnienia

Zostałem więc w ciszy rozbijanej deszczem

Pokaż mi drogę która nie ma końca

Która samotna znika w swym bezkresie

Gdzie świt jest tylko jedwabną zasłoną

Weź z pyłu ogień który wiecznie płonie

Znajdziesz go w liściach spadających sennie

Gdy przez gałęzie płynie wiatr od nieba

7 lutego 2004

Wiersz zainspirowany perskim Dastgah Mahur, pradawną muzyką.

Może zainteresuje Cię również...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

jeden + 5 =